Ostatnio bardzo modne i na czasie są produkty kosmetyczne. Influencerki każdego pokroju pokazują swoje ulubione produkty, opowiadają o sposobie ich używania, a nawet zapewniają, że po ich zastosowaniu będziemy wyglądać idealnie! Albo przynajmniej lepiej... Osobiście rzadko kiedy kieruje się takimi reklamami znanych osób z sieci. Bardziej cenie opinie dziewczyn, które znam osobiście i mam pewność, że przetestowały produkt na sobie. Trzeba jednak pamiętać, że każdy ma swoje własne potrzeby i upodobania. Dlatego też chce zaprezentować Wam kilka produktów, które bardzo lubię i nie może ich zabraknąć w moim życiu codziennym. Może której z Was również przypadną do gustu. 





1. Numerem jeden jest krem, który stosuje na dzień - ORIGINS Matte Moisturizer with Willowherb (50 ml kosztuje ok. 145 zł w sephorze). Po pierwsze ma przepiękny zapach. Podczas nakładania go rano na twarz automatycznie mam lepszy humor! Po drugie konsystencja... lekka i szybko się wchłania. Jestem alergikiem dlatego zależało mi też, aby mój krem na dzień nie uczulał. Właśnie dlatego wybrałam markę Origins, żaden z tych produktów do tej pory nie wywołał u mnie reakcji alergicznej. 



2. Skoro mamy już krem na dzień, najwyższa czas zaprezentować co stosuje na noc! Vita Liberata, Self Tanning Night Moisture Mask HyH2O - samoopalająca maska nawilżająca na noc. Tak tak, już wyjaśniam. Mam bardzo bladą cerę i w szczególności zimą ładniej wygląda z leciutkim brązowym odcieniem. To nie jest nic serii samoopalczy, efekt "self tanning" jest naprawdę naturalny i delikatny. Dodatkowo maska bardzo dobrze nawilża cerę podczas snu.
(cena ok. 159 zł  za 100 ml, plus aktualnie widzę, że w sephorze jest przecena i ta sama pojemność kosztuje 74,90 zł)



3. Lip Glow, Color Reviver Balm, Dior. Ten balsam do ust jest naprawdę wspaniały. Moje usta nie mają za bardzo koloru, są w odcieniu skóry. Po zastosowaniu pomadki nabierają lekko różowawy kolor. Przed odkryciem tego produktu, dosyć często używałam kredek do ust aby nadać im jakąkolwiek barwę. Efekt był sztuczny. Jeśli szukasz naturalnego wykończenia, to ta pomadka jest idealna. (cena ok. 165 zł)



4.  Przejdźmy teraz do oleju - black seed oil z firmy bioelixire, używam go do włosów. Przyznam szczerze, że stosuje dopiero od niedawna, a już widzę efekty. Włosy są bardziej nawilżone i nie puszą się. Może cała niesamowitość oleju nie jest spowodowana samym produktem, a sposobem jego używania. Nauczyłam się odpowiednio olejować włosy! ☺️



5. Perfumy. Używam tych samych od kilku lat. Czasem zdarzają się dni kiedy mam ochotę na coś innego, ale ten zapach zdecydowanie skradł moje serce. Si, Giorgio Armani - ok. 419 zł za 50 ml.
























Komentarze